Od małego przywiązuję bardzo dużą wagę do szczotkowania zębów.
Pamiętam, że jako małe dziecko po zjedzeniu czekolady, spojrzałam w lustrze na swoj ząb trzonowy i zobaczyłam brązową plamę to się popłakałam, bo myślalam, że to próchnica!!
Miałam wtedy 7 lat… 🙂 Dopiero mama mi przypomniała o zjedzonej wcześniej słodkości…cóż to była za ulga..
Przed próchnicą się nie uchroniłam zupełnie, ale do tej pory miałam zaatakowany tylko jeden jedyny ząb i była to mała, czarna ryska..było małe borowanko, i po problemie. Mam teraz 30 lat, więc uważam, że to nie najgorszy wynik 🙂
Teraz przywiązuje szczególną uwagę do higieny jamy ustnej nie tylko swojej, ale również mojej córci. Od dłuższego czasu zwracam uwagę na skład wszystkich produktów, których używamy.
Doszłam do wniosku, że tradycyjne pasty, których skład mi się często nie do końca podobał, możemy zastąpić równie dobrze domową pastą.

Oto przepis na naszą kokosową, oczyszczającą pastę do zębów:
8 łyżeczek oleju kokosowego
6-10 łyżeczek sody oczyszczonej ) dla mojej Tosi przyrządzam jeszcze słabszą wersję.
1 łyżeczka ksylitolu
25 kropli naturalnego olejku (np. goździkowy, miętowy, eukaliptusowy lub grejfrutowy.)
Miłego szczotkowania! 🙂
Instagram: @kokosowamama
